One stroke manicure nie taki straszny? Tydzień 1 projektu „Poznaj metody zdobienia paznokci”.


Dzisiaj wreszcie zaprezentuję mój pierwszy manicure z projektu „Poznaj metody zdobienia paznokci”, który „noszę” od poniedziałku. Oto cienisty debiut w technice one stroke:


Niestety, nie jest wykonany zgodnie z planem – rozchorowałam się i nie miałam jak zakupić farbek akrylowych. Całe szczęście mam w swojej kolekcji pędzelek jako tako nadający się to tej techniki, więc dzielnie postanowiłam nie zwlekać i spróbować ze zwykłymi lakierami. Efekt nie powala, ale i tak jestem zadowolona, szczególnie z daleka ładnie się prezentuje. Metoda „one stroke” bardzo mi się spodobała – w przyszłości na pewno kupię odpowiednie farbki i postaram się namalować podobne kwiatuszki jeszcze raz. Cieszę się, że dzięki temu, że taki sposób malowania pojawił się na projektowej liście, mogłam się z nim zapoznać. Trochę się martwiłam, że nie umiem, ale myślę, że nie ma się czego bać, może ta pierwsza próba nie jest doskonała, ale jeszcze potrenuję i będzie prawie jak na filmikach! ;)
A jakie filmiki obejrzałam przed całą zabawą?
One stroke Fish design  KLIK
Drobne kwiatuszki KLIK
Róże KLIK
Motylki i kwiatuszki KLIK
Kwiatki KLIK
Ech, jak to wszystko na tutorialach wygląda prosto :) Trochę też ćwiczyłam na karteczkach, a później wynalazłam jeszcze taki filmik na temat ćwiczeń KLIK
Następnym razem mam nadzieję, że będę pamiętać, żeby podczas malowania delikatnie poruszać pędzelkiem w górę i w dół.





Edit: Lakiery, które wykorzystałam:
Tło: biały „bezimienny dzbanuszek z allegro” (nie znoszę go, muszę wreszcie sobie zakupić porządny biały i czarny lakier), przykryty jedną warstwą China Glaze Ghoulish Glow.
Kwiatuszki: China Glaze Bizarre Blurple – jeden z moich ulubionych lakierów, ciemny fiolet z granatowym błyskiem, shimmerowe wykończenie. Wibo Your Fantasy nr 35 – jasny pastelowy róż z ciemniejszymi, delikatnymi drobinkami.
Listki: mieniąca się zieleń Smart Girls Get More nr 65, pięknie nasycona, intensywna, chłodna zieleń, strasznie mi się podoba, idealnie się sprawdzi do zaplanowanego już mani w klimatach bożonarodzeniowych :)

A za tydzień – ombre nails! 

8 komentarzy:

  1. śliczne te kwiatuszki, a technika- z tego, co wiem- wcale nie jest taka prosta.
    podasz, proszę, nazwy lakierów (chodzi mi o fiolety w kwiatkach :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję ślicznie za uzupełnienie!
      China Glaze Bizarre Blurple ♥

      Usuń
  2. podziwiam za wykonanie zwykłymi lakierami :) jak zaczynałam też próbowałam lakierami, ale nie wychodziło i od razu kupiłam farbki ;) i teraz uwielbiam metodę one stroke :) świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajny efekt:) ja niestety nie mam ani farbek, ani odpowiednich pędzelków, będę musiała jakieś kupić:P

    OdpowiedzUsuń
  4. UuUU różyczki są trudne... a do tego lakierami. Ja nawet farbkami mam problem jak mojego kwiatka ma być więcej niż 'mniejsze pół' :P

    OdpowiedzUsuń
  5. masz wspaniałego bloga! będzie mi miło jeśli spodoba Ci się mój i również go zaobserwujesz ;))

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne zdjęcia pazurków. W realu wyglądają lepiej mimo obezwładniającego "zapachu" lakieru

    OdpowiedzUsuń

Witaj serdecznie na moim blogu. Znajdziesz tutaj zdobienia paznokci oraz inne cieniste głupoty. Zapraszam!