Arbuzy i wellness


Z okazji paznokciowego projektu organizowanego przez Diunay (klik) motyw owoców pojawia się wszędzie. Niektóre prace są naprawdę zachwycające, warto obejrzeć! :) Kilka z nich spodobało mi się szczególnie i zainspirowało mnie do tworzenia własnych wersji. Oto jedna z nich – arbuzy :)
  
  


Arbuz na paznokciu palca serdecznego, to czerwona plama lakieru China Glaze Roguish Red. Pozostałą część paznokcia pokryłam zielonym Softerem Kiwi. Gąbką dodałam ciemnozielone paski – w ruch poszedł ciemnozielony Colour Alike Lovelas i białą krawędź owocu. Całość uzupełniłam czarnymi kropeczkami – pestkami i pokryłam topem. Użyłam China Glaze Ghoulish Glow – nie jest do końca bezbarwny, ma w sobie fluorescencyjne drobinki, które w świetle dziennym nadają nieco matowego i mlecznego wykończenia.



Na pozostałych paznokciach zawitał gąbkowy frencz i wesołe kropki. Chciałam sprawdzić, czy czarne drobinki z Softera Kiwi będą tak ładnie ozdabiać kółeczka, jak wyglądało to w przypadku lakieru Lemax Star. Niestety szału nie ma, tutaj chyba czarnego pyłku jest mniej. Lemax w tej konkurencji wygrywa ;)
  
Spotkanie wellness
Arbuzy z dedykacją dla mojej koleżanki, panny M. – to jej ulubione owoce :) Panna M. została trenerką wellness i ten manicure miałam na naszym spotkaniu urodowym.
Dosyć dużo czasu poświęcam na szukanie informacji na temat zdrowia, dbania o siebie i kosmetyków i zebrałam jak dotąd dość dużo wiedzy na te tematy, ale mimo to sporo wyciągnęłam ze spotkania :) Zdobyte informacje już wykorzystałam do uzupełnienia mojej pielęgnacyjnej rutyny, planuję też małe zakupy z tym związane aby uzupełnić mój zestaw kosmetyków. Fajnie było skonfrontować moją wiedzę z fachowcem i dopytać się o nurtujące mnie zagadnienia :) Uzupełnieniem rozmowy było wykorzystanie specjalnie dobranych kosmetyków, z czego największe wrażenie zrobiły na mnie maseczka odżywcza i krem do twarzy – cuda! Najpierw zajęłyśmy się tylko połową mojej twarzy, żeby później porównać efekty i byłam niesamowicie zaskoczona różnicą! Wcześniej byłam pewna, że to taka ściema, ot – kosmetyki jak kosmetyki, ale wspaniale było obserwować jak taka jednorazowa sesja wpłynęła na moją cerę! :D Skóra stała się przyjemnie gładka, rozświetlona, o ujednoliconym kolorycie, drobne linie się wygładziły – jeny, wyglądałam lepiej niż po nałożeniu kremu tonującego, który dla mnie jest takim photoshopem w płynie :P To był świetnie spędzony czas i chętnie wybrałabym się ponownie na takie spotkanie, być może po wakacjach zarezerwuję sobie wolną godzinkę czy dwie :)
Jeżeli też chciałybyście umówić się na spotkanie wellness (Trójmiasto i okolice) dajcie znać (najlepiej na maila), to podam Wam namiary! Gorąco polecam, było naprawdę super, warto skorzystać z okazji :D

10 komentarzy:

  1. świetnie :) pierwszy raz widzę takie arbuzy :) oryginalne !!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wyglądają! Wykonanie tą gąbeczką dodaje im realizmu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne! zastanawiam się, czemu nie brałaś udziału?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo mi się nie chciało :P a tak naprawdę to chciałam mieć czas na realizację własnych pomysłów i robienie takiego zdobienia na jakie właśnie mam ochotę, a nie jakie wypada w tym projektowym tygodniu, brakowało mi po wcześniejszych projektach takiego luzu. Ale wezmę udział w projekcie "Tęczowym", choćby z tego względu, że tematy dają szerokie pole do popisu i właściwie mogę dalej realizować swoje pomysły i zachcianki, ogranicza mnie jedynie obowiązej użycia danego koloru :)
      dzięki dziewczyny za miłe słowa! :D

      Usuń
  4. no czaję się na te lemaxy i czaję i jakoś nigdy mi w rękę nie wpadają...

    OdpowiedzUsuń
  5. fajnie! nowe podejście do arbuzów, ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo fajne i pomysłowe zdobienie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. arbuziki soczyste :) a spotkanko bardzo fajnie! sama jestem zaskoczona tym efektem na pół twarzy :D nigdy wcześniej w to nie wierzyłam :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj serdecznie na moim blogu. Znajdziesz tutaj zdobienia paznokci oraz inne cieniste głupoty. Zapraszam!