Poznaj Paszteta

Przedwczoraj prezentowałam efekty sesji zdjęciowej z udziałem lakierów na konkurs i mojego słitaśnego kocurka, dzisiaj przedstawiam jego starszego brata. Pasztet jest leniwy i obrażalski, a do tego czasem chrapie, ale i tak potrafi być kochany. Warczy gdy coś mu się nie podoba, ale nigdy nie wyciąga pazurów ani nie jest agresywny. To straszny łasuch, przysmaki i wylegiwanie się na łóżku to sens jego życia. Wbrew pozorom jest dość inteligentny, nawet udawało mi się kiedyś nauczyć go sztuczek ;) 
Przedstawiam Wam Paszteta i Gnoja!




13 maja 2009 roku urodził się Pasztet



 O nie, znalazłaś mnie! 
 Nawet Pasztet potrafi być słitaśny i uroczy
 Dawaj jeść! 
 Tak mi wygodnie 
 24 kwietnia 2010 urodził się Gnój (w środku). Pasztet dzielnie opiekuje się młodszym rodzeństwem.
 Gnój pomaga w nauce. 

 Zabawy na trawie są tym, co moje koty kochają.
 Kawałek futerka, a tyle zabawy.




 Kotu wszędzie wygodnie.

 Braterska miłość.
Pasztet uwielbia papier i kartony. Zarekwirował moją torbę na prezenty. 



Kiedyś przeczytałam, że jeśli chce się mieć kota, to należy przygarnąć dwa - kłopotów tyle samo co z jednym, a radości dużo więcej ;) Gnój i Pasztet to moje ukochane dwa futrzaczki i bardzo się cieszę, że je mam :D


Jeżeli też uwielbiacie koty, miejcie na uwadzę, że jeszcze tylko dzisiaj możecie wziąć udział w konkursie na kocie zdobienie paznokci. Serdecznie zapraszam! Szczególy

19 komentarzy:

  1. Piękne kociaki :)Wysłałam wczoraj zgłoszenie, ale nie napisalaś mi potwierdzenia... :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W poczcie mam zaznaczone, że odpowiedź wyszła, może za późno? Jakby co zgłoszenie dotarło, a teraz puściłam jeszcze jednego maila.

      Usuń
  2. czemu tak brzydko je nazwałas skoro sa słodkie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby było wesoło i żebym mogła na nie wołać "ty Gnoju i ty Pasztecie" gdy są niegrzeczne :P
      No a kotkom wszystko jedno jakie mają imiona, ważniejsze jest jakim tonem się do nich zwracam niż to jakich słów używam. A na pewno moje kotki czują się kochane i są zadbane i szczęśliwe :)

      Usuń
  3. Piękne kocury :D też mam dwa, kocura i kotkę - rodzeństwo, tylko kot jest 3 lata starszy od kotki ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Są urocze, kochane, futrzaste i słodkie :-) Teraz nie mogę się doczekać aż zobaczę w czwartek swoje 4 puchate łebki :-P

    OdpowiedzUsuń
  5. Kotki śliczne i obydwa przypominają mi moja kochana Psotę której już nie ma:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, że Twojego kotka już z Tobą nie ma ;( Ja nie wyobrażam sobie życia bez moich kocurków, będzie mi krwawić serce gdy odejdą..

      Usuń
  6. Nawet Pasztet i Gnój potrafią być słodkie :D Chyba nikt nie nazwał swoich kotów tak pomysłowo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, miałam jeszcze Miauczydło, Buca, Gadzinę i Chlora ;) A królik nazywał się Pierdoła :D

      Usuń
  7. Boskie są, a imiona to wybrałaś im zarąbiste ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale im imiona wybrałaś ;) hehe super kociaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Są słodziutkie! Jestem ciekawa czy Twoja mama też tak na nie woła :D Ja mam dwa kotki w domku, oba strasznie leniwe

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale słodziaki! Jejku jak ja kocham koty! :D :P

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie słodkie, bardzo chciałabym mieć kotka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie słodziaki! imiona genialne ale przy króliku Pierdole to już kwiknęłam :D

    OdpowiedzUsuń

Witaj serdecznie na moim blogu. Znajdziesz tutaj zdobienia paznokci oraz inne cieniste głupoty. Zapraszam!

Copyright © 2016 Cienistość.pl , Blogger