Cień uczy się języków obcych


Kilka dni temu wystartowała ankieta na temat nielakierowych postów. Zdecydowana większość respondentów wyraziła chęć czytania cienistych głupot (wstępne wyniki pokazałam tutaj), więc oto jest pierwsza notka nie związana ze wzorkami na paznokciach Posty z tej serii będą pojawiały się co poniedziałek i nie wpłynie to na częstość publikowania zdobień :)

Mam mnóstwo pomysłów na cieniste posty, wręcz nie mogłam się zdecydować od czego zacząć. Zainspirowała mnie Undi z bloga The Motivation Proclamation – wygląda na to, że rozpocznę o nauce języków obcych.


Język angielski
Znam bardzo dobrze, używam na co dzień – w Internetach i w pracy. Branżowy, techniczny angielski jest bardzo łatwy i niezbyt wymagający. Przez to mimo regularnego kontaktu z językiem w ciągu ostatnich paru lat zapomniałam jak działa gramatyka i uciekły mi codzienne, zwyczajne słówka. Czas na powtórki, do czego motywuje mnie obowiązkowy kurs angielskiego na studiach ;) Specjalnie się nie wysilam, to tylko takie lekkie i przyjemne powtarzanie tego, co kiedyś umiałam. Korzystam z repetytorium maturalnego mojego młodszego brata i książki „English Grammar in Use” (Raymond Murphy, Cambridge University Press). Szczególnie ta druga pozycja jest godna polecenia, w kategorii „gramatyka” nie ma sobie równych.
Dodatkowo od 1 kwietnia biorę udział w językowym wyzwaniuu Undi. Idę na łatwiznę i wybieram wariant pierwszy – przez 30 dni codziennie będę się uczyć angielskiego. Może wreszcie skończę swoje powtórki, bo jak na razie idzie mi koszmarnie wolno ;)

Język niemiecki.
Miałam przez kilka lat w szkole, ale jakoś tak wyszło, że nic totalnie nie umiem. Zmarnowałam czas i szansę na darmową naukę niemieckiego. Trochę wstyd, ale kurczę, nie lubię go! Pewnie wiele osób ma podobne doświadczenia ;)

Język rosyjski
Strasznie mi się podoba, od lat! Nawet zaczęłam się go uczyć, ale gdy ruszył rok szkolny zabrakło mi czasu. Jest na liście rzeczy do zrobienia za parę lat. Przynajmniej kojarzę już wszystkie literki :)

Język hiszpański
W sumie nie podoba mi się jakoś szczególnie sam w sobie, ale jestem zafascynowana tańcem południowej Ameryki (szczególnie reggaetonem – kocham!) i jakoś tak wyszło, że ze względu na zainteresowania przyda mi się znajomość hiszpańskiego. Jest niewiarygodnie łatwy! Samodzielna nauka szła mi naprawdę fajnie, teraz tylko mam przerwę ze względu na powtórki angielskiego – nie jestem w stanie zajmować się dwoma językami na raz. Już nie mogę się doczekać, kiedy do tego wrócę! Głównym „podręcznikiem” jest dla mnie kurs „!Hay no problema!” Supermemo. Założeniem programu jest 20-minutowa lekcja każdego dnia. Najlepsze rezultaty daje właśnie taka codzienna nauka, a 20 minut to nie jest na tyle długo, żeby niemożliwością było wygospodarowanie wolnego czasu. Oprócz tego słuchałam nagrań Beaty Pawlikowskiej z serii „Blondynka na językach”. Personalnie jej nie lubię, ale nie da się ukryć, ze pomysł na kurs miała świetny. Mogę się uczyć idąc z domu na przystanek, w pracy, podczas zmywania naczyń lub sprzątania, w sumie bez większego wysiłku za to z super rezultatami. Poza tym słucham dużo latynoskich piosenek – łatwiej zrozumieć słowa, ponieważ śpiewają wolniej niż mówią ;) 


A jakie języki znasz i jakich się uczysz? Może masz jakieś sprytne metody na efektywną naukę? Zapraszam do podjęcia językowego wyzwania u Undi! 



11 komentarzy:

  1. kocham niemiecki <3 mam nadzieję, że już niedługo będę mogła studiować germanistykę, uczę się go od 1 kl podstawówki ;) za to angielskiego nienawidzę! jest okropny, beznadziejny, nielogiczny, czasy są idiotyczne, milion głupot zamiast maksymalnie 5 logicznych to sto zupełnie nieprzydatnych. a poza tym to od podstawówki uczyli mnie beznadziejni nauczyciele, którzy nie umieli porządnie go wytłumaczyć.
    W wakacje mam zamiar podjąć kurs hiszpańskiego ;) wcześniej uczyłam się fińskiego na własną rękę i nawet dobrze mi szło, ale zabrakło czasu :( kocham wszystkie języki obce oprócz angielskiego ;) chciałabym opanować jeszcze szwedzki i francuski, obowiązkowo hiszpański i niemiecki najlepiej jak się da ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o, widzę że ambitnie, to super! trzymam kciuki za germanistykę :D
      może też kiedyś polubię niemiecki, na razie jednak zdecydowanie wolę angielski :) no i w planach są rosyjski i hiszpański, a tyle mi wystarczy aż nad to ;)

      Usuń
  2. Też nie lubię niemieckiego, ale jeszcze bardziej nie lubię faktu, że tak szybko wszystko zapomniałam. 3 lata uczyłam się bardzo intensywnie i nawet sama kleciłam zdania, potem przyszło liceum i odrabianie matematyki na niemieckim, przemiła pani, która nam opowiadała na czym była wczoraj w kinie i cóż... wszystko mi wywietrzało. Bardzo teraz tego żałuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. skoro doszłaś do sensownego poziomu to nic straconego, powtarzać w końcu jest łatwiej, niż uczyć się od nowa :) ja podejścia do rosyjskiego miałam trzy, w wakacje miałam dużo czasu więc pełna entuzjazjmu codziennie po trochu sie uczyłam, ale od października/listopada już nie było kiedy, więc książki szły w odstawkę. następnego lata próbowałam ponownie i za każdym razem szło mi szybciej i lepiej :)

      Usuń
  3. „English Grammar in Use” to naprawdę świetna książka! Mnie tez nie raz ratowała i dzięki niej byłam w stanie pojąc angielska gramatykę :) A Angielski uwielbiam!
    Niemieckiego nienawidzę.... miałam 3 lata w szkole i mi wystarczy. Nie kumam gramatyki, nie podoba mi się jak brzmi.
    Próbuję nauczyć się portugalskiego, ale brak mi samozaparcia. Dogadam się jak muszę... ale wole słuchać :p
    Kiedyś zaczęłam uczyć się fińskiego, ale po 2 lekcji skapitulowałam :p
    A... i w podstawówce miałam rosyjski... ale nic nie pamiętam. Nawet literek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może dołączysz z portugalskim do językowego wyzwania? ^^

      Usuń
    2. Oj... mnie musiałby ktoś z batem w reku pilnować :p

      Usuń
  4. Motywujesz! Obecnie szukam pracy i chciał nie chciał mam masę wolnego czasu, może i ja spróbuję nauczyć się jakiegoś języka. Zastanawiam się nad rosyjskim. W angielskim sobie radzę nienajgorzej, a z niemieckiego nic nie pamiętam, chociaż w liceum szło mi całkiem dobrze, nawet w miarę komunikatywnie. Polecisz jakąś dobrą stronkę z nauką rosyjskiego? Od czego warto zacząć? Chyba od alfabetu, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rosyjski jest ekstra! Przy czym ja wolę tradycyjne książki od stron internetowych. Korzystałam ze szkolnego podręcznika z ćwiczeniami "Nowe wstrieczi" czy jakoś tak, do tego wspomagałam się różnymi materiałami znalezionymi w Internecie. Mam też superkurs lingo w 30 lekcjach, ale nie polecam nic z tej serii - tempo jest tam tak szybkie i wszystko jest omówione tak skrótowo, że nadaje się tylko do powtórek, jako podręcznik wiodący przy samodzielnej nauce to porażka. Gorąco polecam kurs supermemo "Niet problem", mam hiszpański odpowiednik z tej serii i jestem zachwycona :D W każdej książce, bez względu na to po co sięgniesz zaczynają od prostych słów i alfabetu w sumie. Nie jestem specem od nauki języków, ale polecam zalinkowanego wyżej bloga The Motivation Proclamation - jest moim językowym motywatorem i zawiera mnóstwo przydatnych wskazówek :)

      Usuń
  5. Ja angielski studiuję :p a oprócz tego znam troszkę hiszpańskiego i kiedyś coś tam z francuskiego wiedziałam ;)
    A sposoby na naukę hiszpańskiego masz bardzo fajne, chyba też o tym pomyślę ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. Do końca liceum miałam samych dobrych nauczycieli języka angielskiego. Na prawdę lubiłam ten język i nie mogłam powiedzieć, że nie mogę się porozumieć. Niestety na studiach... traktowali nas jak dzieciaki, które dopiero idą do podstawówki i trzeba ich uczyć "my name is...". Nie wpłynęło to dobrze na moją naukę, ba! Czuje się teraz zacofana! I to nie dzięki sobie a dzięki akademickim nauczycielom, którzy zrobili ze mnie idiotkę... Dlaczego takie zachowanie aż tak bardzo na nas wpływa??

    W liceum zaczęłam się też uczyć języka francuskiego. Uwielbiałam! Poważnie zastanawiam się nad tym żeby uczyć się na własną rękę. To jest to!

    OdpowiedzUsuń

Witaj serdecznie na blogu cienistość.pl! Znajdziesz tutaj mnóstwo inspiracji z oryginalnymi zdobieniami paznokci. Przygotowuję videotutoriale, tematyczne serie i przeglądy trendów. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :)