Cienistość jest fit! :D


Jeżeli zaglądasz tu regularnie pewnie wiesz, że uwielbiam zumbę i taniec. W pewnym momencie jednak aerobowe zajęcia to za mało, żeby osiągnąć idealną figurę i rozwijać się dalej, dlatego teraz pracuję też nad mięśniami :D Zaczynam od brzucha – jestem typowym jabłuszkiem i dla mnie to najbardziej problematyczna część ciała. Wiadomo, że nie da się gubić tłuszczu wybiórczo, tylko całościowo, ale mam nadzieję, że wzmocnienie mięśni pomoże mi choć trochę wypracować ładną talię i będę wyglądać szałowo w bikini :P



Pierwszy tydzień już za mną, dzisiaj mam dzień odpoczynku na regeneracje mięśni, ale od jutra dalej dzielnie walczę! Te 7 dni ćwiczeń to niedużo, ale już czuję różnicę i jestem super zmotywowana :D Już nie mogę doczekać się końca miesiąca, rezultaty tego wyzwania na pewno będę ekstra :D

Zaczynam oczywiście od rozgrzewki – biegnę do piekarni po bułki (powrót pod górkę jest wesoły :P), tańczę zumbowy układ do paru piosenek lub ćwiczę ruchy i choreografię z reggaetonu. Potem czas na ćwiczenie brzucha i deseczkę. Deseczka (ang. plank) jest ekstra! Mój Ukochany trochę się z tego śmieje, że to dla niego by było za łatwe, ale ja czuję duży wysiłek i jestem strasznie dumna, że walczę ;) Na koniec rozciąganie – to również jest mój słaby punkt, przydałoby mi się wyzwanie z tego też. Całość zajmuje mi jak na razie 30-40 minut, ale widzę, że w następnych tygodniach ćwiczenia na brzuch trwają dłużej. 




Oczywiście wszystko wspomaga odpowiednia dieta. Udało mi się osiągnąć moje założenie w tej kwestii – odżywiam się zdrowo i smacznie :D Jeżeli chcecie, mogę następny post poświęcić temu tematowi :) 

Zeszłotygodniowe wyzwanie z angielskiego idzie mi bardzo dobrze, zrobiłam sporo ćwiczeń gramatyczno-leksykalnych i zaczęłam czytać powieść po angielsku. Sięgnęłam po Grę Endera - trochę tu oszukuję, bo już ją czytałam w języku polskim, ale w sumie jestem z tych co szybko zapominają książki, a tak jest łatwiej zaczać. W kolejce jest już następna :) 

A Ty co ćwiczysz? Wiem, że po blogach krąży teraz wyzwanie z przysiadami, ale może chcesz dołączyć do tego na brzuch? Jest super, jestem mega podekscytowana i zadowolona :D

4 komentarze:

  1. ja ćwiczyłam brzuszki, ale też wiem, że za bardzo one cudów nie działają, żeby brzuszek był płaski :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja się nie umiem zmobilizować do ćwiczeń :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Non stop brzuszki?? Chyba umarłabym z nudów :P A może jakieś urozmaicenie, żeby mięśnie się nie przyzwyczaiły i miały czas na regenerację a co za tym idzie lepsze efekty :) Nogi, ramiona, plecy też są ważne. Pośladki też uwielbiam ćwiczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ćwiczenia na brzuch to nie są tylko poprostu non stop brzuszki, ale różne ich wariacje, ćwiczenia angażujące też nogi, deseczka itd. teraz mam miesiąc na brzuch, potem się biorę za wzmocnienie mięśni ud i może ramion :) w każdym razie nawet teraz nie robie tylko brzuszków, bo przed ćwiczeniami trzeba zrobić rozgrzewkę, a potem jeszcze rozciąganie - całość to 30-40 minut, z czego dla brzucha jest 10-15 jak na razie. czas na regeneracje też jest, bo po trzech dni jest przerwa. no a te ćwiczenia to też taki dodatek do moich właściwych treningów z reggaetonu i zajęć z zumby (wczoraj np. byłam na zumbie toning + sentao <3). jak widzisz ani się nie nudzę, ani nie zaniedbuje innych partii mięśni :)

      Usuń

Witaj serdecznie na blogu cienistość.pl! Znajdziesz tutaj mnóstwo inspiracji z oryginalnymi zdobieniami paznokci. Przygotowuję videotutoriale, tematyczne serie i przeglądy trendów. Mam nadzieję, że zostaniesz ze mną na dłużej :)