Nie śpię, bo robię chemię


Tęsknię, ale nie mam czasu! Dlatego wysyłam tylko na szybko focie prosto z labu. Oto moje neonowo-chemiczne paznokcie, robione w ekspresowym tempie przed wyjściem do pracy. Całe szczęście niedługo urlopik :D A wtedy będzie się działo!

Lakier bazowy to fantastyczny Miss Sporty Lasting Colour nr 490 - polecam, ładnie się rozprowadza, dobrze kryje i ma fantastyczny, lekko neonowy kolor. Wzorki to stemple z płytki MoYou London Scholar nr 03. Tyle na dzisiaj, muszę się wreszcie wyspać ;)


 
Po więcej cienistych głupot zapraszam na facebooka!


20 komentarzy:

  1. Dla mnie chemia to zło w czystej postaci, lecz w takim pazurkowym wydaniu wydaje mi się całkiem przyjemna... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na początku myślałam, że sama malowałaś wzorek :D świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale pasuje do tła :p
    Stempelki super :)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajne :) idealnie pasują do laboratorium ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O nie, chemia... Złe wspomnienia z liceum :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne są :D Szkoda, że nie wpadłam nigdy na pomysł by zrobić takie na ćwiczenia z biochemii :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Chemia to dla mnie czarna magia ale zdobienie fajnie się prezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  8. o wow, fajnie to wykombinowałaś:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie lubię chemii bo jej nigdy nie rozumiałam hehe:;) ale chemiczne zdobienie bardzo ładne

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie lubiłam chemii ;) paznokcie super!

    OdpowiedzUsuń
  11. uwielbiam lakiery Miss Sporty, ten też zacnie się prezentuje :D wzorek- bardzo pomysłowy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne te wzorki.

    Ewidentnie jest tak chemia. :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. bardzo fajne te wzorki, musze sobie w koncu sprawic jakies stemple, ale kurcze, ktore wybrac i jak to nakladac. Bede musiala sie jeszcze duzo nauczyc ;-)

    OdpowiedzUsuń

Witaj serdecznie na moim blogu. Znajdziesz tutaj zdobienia paznokci oraz inne cieniste głupoty. Zapraszam!