Ściąganie hybryd bez acetonu – Victoria Vynn „Pure creamy hybrid” i Alco remover

Ściąganie hybryd bez acetonu – Victoria Vynn „Pure creamy hybrid” i Alco remover




Jeszcze niedawno nie byłam zbyt przekonana do hybryd. Nawet, jeżeli miałam mnóstwo pracy i brakowało mi czasu na regularne malowanie paznokci zwykłymi lakierami (a z gołymi nie wyjdę z domu!) i bardzo przydałby mi się manicure hybrydowy, to z niego rezygnowałam. Czułam się zniechęcona na myśl o czasochłonnym ściąganiu lakieru. Mam bardzo wrażliwe i podatne na zniszczenia paznokcie. Po odmoczeniu hybryd, mimo iż wszystko robię prawidłowo (nawet mam na to papier;)), moje paznokcie nie były w najlepszym stanie. Były bardzo wysuszone, a sam proces ściągania to dla mnie koszmar. Ale, jak się pewnie domyślacie, znalazłam swój sposób i teraz z przyjemnością co jakiś czas noszę hybrydy. 




Seria lakierów hybrydowych „Pure creamy hybrid” marki Victoria Vynn to prawdziwe odkrycie. Specjalna formuła pozwala na ich ściąganie bez acetonu, wystarczy użyć removera na bazie alkoholu. Owszem, taki płyn wciąż ma wysuszające właściwości, ale jest dużo delikatniejszy dla skórek i paznokci niż czysty aceton. Dla mnie różnica jest bardzo duża.
W tym wpisie zamieściłam instrukcję jak ściągnąć hybrydy z serii Pure (jest też video!), a na koniec kilka słów mojej opinii na temat tego systemu.




Zanim zaczniemy ściągać – chwila na prezentację zdobienia! Na paznokciach mam jasnozielony „Bamboo Tree”, to nr 027 z serii Pure. Kocham ten kolor! Ozdobiłam go pyłkiem „efekt syrenki” oraz stemplami. Na bogato, dlatego musiałam nałożyć dwie warstwy topu. Mógł się przez to gorzej ściągać, ale mimo to nie miałam z tym zbyt dużych problemów.


Do ściągania hybryd potrzebujesz:
- waciki
- folia aluminiowa
- remover
- patyczki drewniane
- pilniczek (opcjonalnie)
- klipsy (opcjonalnie) 


JAK ŚCIĄGNĄĆ HYBRYDY PURE PRZY POMOCY ALCO REMOVERA?


Na środkowym palcu już spiłowałam topcoat - lakier jest zupełnie matowy. Dla porównania - na pozostałych paznokciach jeszcze nic nie robiłam. Manicure hybrydami Pure po niecałych dwóch tygodniach noszenia. 

KROK 1. Pilniczkiem, najlepiej takim o dużej ziarnistości spiłuj topcoat. Ja używam pilniczka o gradacji 100 – dzięki jego „ostrej” powierzchni szybciej mi idzie. Wystarczy naruszyć powierzchnię topcoatu, tak aby stał się matowy. Ja zazwyczaj spiłowuję także część koloru - dzięki temu odmaczanie trwa jeszcze krócej. 


Zamiast wacików bezpyłowych użyj zwykłych płatków kosmetycznych pociętych na kawałki. 

KROK 2. Nasącz kawałek wacika alco removerem i przyłóż do paznokcia. Nie polecam wacików bezpyłowych, ponieważ mają inną chłonność i są mniej skuteczne. Najlepiej sprawdzą się tutaj standardowe płatki kosmetyczne pocięte na mniejsze kawałki. Owiń wszystko folią aluminiową, delikatnie dociskając wacik do paznokcia.


Klipsy do ściągania hybryd Victoria Vynn są naprawdę super! Odporne na działanie acetonu (tylko napisy się starły), mają regulację stopnia zapięcia, bardzo wygodnie się je zakłada oraz zdejmuje i solidnie trzymają wacik - jestem w stanie odmaczać hybrydę na obu rękach na raz. 

Zachęcam do używania klipsów do ściągania hybryd – kiedyś myślałam, że są niepotrzebnym gadżetem, ale szybko zmieniłam zdanie. Z klipsami nie dość, że jest wygodniej, to jeszcze lakier szybciej schodzi. Klips dociska wacik do paznokcia, dzięki czemu czas odmaczania hybrydy może być krótszy, a ja nie muszę co chwilę poprawiać kompresów z folii aluminiowej.


KROK 3. Odczekaj około 15 minut.


KROK 4. Zdejmij kompres i delikatnie ściągnij hybrydę z paznokcia przy pomocy drewnianego patyczka. Na koniec pamiętaj o posmarowaniu paznokci i skórek oliwką.


UWAGA! Zielonkawy kolor moich paznokci to zabarwienie po bazie peel-off i zwykłym lakierze. Hybryda nie barwi mi paznokci – wprost przeciwnie, dzięki niej mam bielsze końcówki. Widać to po paznokciach u prawej dłoni – na nich częściej noszę hybrydę i mają normalny kolor. 


VIDEOTUTORIAL:



ŚCIĄGANIE HYBRYD PURE ACETONEM

Uprzedzając pytania – alco remover nie jest potrzebny do ściągania hybryd z serii Pure. Można użyć zwykłego acetonu – wtedy czas odmaczania jest krótszy (ok. 10 minut, a w praktyce nawet mniej), a topcoatu nie trzeba spiłowywać.  




MOJE WRAŻENIA:

- Hybrydy Pure nosiłam już wielokrotnie i zazwyczaj aby przyspieszyć proces ściągania spiłowuję top oraz większość koloru przy pomocy elektrycznego pilnika do pedicure (to nie jest frezarka). Ale nawet niespiłowane tak mocno schodzą łatwo i szybko.

- Przed nałożeniem kompresów z removerem smaruję skórki oliwką.

- Robiłam porównanie i klipsy NAIL CLIP rzeczywiście sprawiają, że hybryda szybciej schodzi.

- Dla mnie 15 minut z alco removerem to za krótko, czekałam dłużej. Za to z acetonem schodzą szybciutko.

- Moje paznokcie mocno się zwijają w tunel, szczególnie gdy są wyschnięte. Pod wpływem acetonu przy ściąganiu innych hybryd potrafiły się tak zwijać, że aż mnie bolały palce. Teraz, gdy ściągam hybrydy Victoria Vynn nie mam tego problemu – alco remover nie wysusza aż tak bardzo, a zamiast acetonu używam czasem zmywacza do paznokci, który trzymam krócej niż 10 minut.

- Hybrydy Pure trzeba po odmoczeniu przynajmniej częściowo zeskrobać patyczkiem z paznokcia - nie odchodzą płatami, tylko kruszą się. To trochę wygląda strasznie, ale paznokieć wygląda po ściąganiu hybryd naprawdę bardzo dobrze. Nierówności, które zostały na moich paznokciach to nie są żadne uszkodzenia ani rozdwojenia, tylko resztki bazy – niestety na zdjęciu nie widać tego dokładnie. Potem wygładzam paznokcie delikatną polerką i pazurki wyglądają super. 

- Paznokcie po posmarowaniu oliwką wyglądają bardzo dobrze, a teraz, po dwóch miesiącach z hybrydami Victoria Vynn są w świetnym stanie. Są bardzo mocne, długie i przystały się rozdwajać. 


 


PODSUMOWUJĄC:
Alco remover nie działa tak szybko, jak bym chciała, trochę się musiałam naczekać przy odmaczaniu i nieco poskrobać, ale moje paznokcie są teraz w świetnym stanie. Przestały się rozdwajać (a z tym problemem borykałam się od lat!), są długie i mocne mimo codziennego ręcznego zmywania naczyń i pracy w laboratorium. Lakiery Victoria Vynn Pure odmaczają się dużo łatwiej, niż produkty innych firm, co dla mnie jest ogromną zaletą i co sprawia, że to teraz moje ulubione hybrydy.

Jutro na facebooku Cienistość dodatkowe materiały na temat hybryd Pure i ich ściągania. Polub, żeby nie przegapić!






Jaki jest Wasz sposób na ściąganie hybryd? Czy odczuwacie negatywne skutki działania acetonu? Napiszcie mi w komentarzach! 


Wpis powstał we współpracy z marką Victoria Vynn 
Essie wiosna 2016 – swatche i 4 zdobienia paznokci

Essie wiosna 2016 – swatche i 4 zdobienia paznokci




Możecie się zastanawiać, dlaczego pokazuję wiosenną kolekcję lakierów teraz, w połowie listopada. Po pierwsze, trafiły do mnie na początku lata – wygrałam je w konkursie na Blogu Moniszona (pozdrowienia dla Moniki!:)). Po drugie – czyż te kolory nie pasują do sezonu jesienno-bożonarodzeniowego?


„Lounge Lover” to uniewersalny róż, który pasuje właściwie do każdej pory roku. Podobnie jak klasyczny nude „High class affair”. Ale już koralowo-pomarańczowy “Sunshine State of Mind” to moim zdaniem typowo jesienny kolor. Teraz jest też czas dla ciemnozielonego „Off Tropic”, ale widzę go również w choinkowych zdobieniach na święta.




„High class affair”

Klasyczny, jasny lakier nude o ciepłym, lekko brzoskwiniowym odcieniu. Do mojej karnacji pasuje doskonale i jest świetnym kolorem do zdobień. Dobrze kryje jak na tak jasny kolor.



„Jagodowe” zdobienie paznokci, ręcznie malowane i inspirowane grafiką Marlene Pixley. Bardzo podoba mi się to zestawienie kolorystyczne, biało-miętowe listki wyglądają świetnie. 






„Lounge Lover”


Uniwersalny róż, który także ma trochę brzoskwiniowych tonów. Ten kolor ma w sobie to coś, jest prześliczny!


 

Białe stemple z płytki B. Loves Plates „Leaves of happinses” oraz grafitowe kotki od MoYou London. Taka trochę inna jesień. 






„Sunshine state of mind”


Ta nazwa jest taka pozytywna! Niestety ten kolor jest absolutnie nie do uchwycenia aparatem fotograficznym. W rzeczywistości bliżej mu do pomarańczu niż do tej koralowej czerwieni na zdjęciach.



Uwielbiam, uwielbiam roślinne wzorki na paznokciach. Często inspiruję się grafikami Riflepaperco, zawsze zachwycam się ich kwiatowymi deseniami! 





 


„Off tropic”


To mój faworyt, uwielbiam zielenie, a ta jest niesamowita!




Ręcznie malowane podwójne trójkąty i palmowe liście. Bardzo podoba mi się sam wzór tego zdobienia, ale to fotka sprzed kilku miesięcy i teraz myślę, że zrobiłabym to lepiej, bardziej dokładnie. Z przyjemnością za jakiś czas powtórzę ten wzór.  








Jak Wam się podoba wiosenna kolekcja Essie? Żałuję, ze nie mam też dwóch pozostałych lakierów z tej kolekcji – zgaszonego niebieskiego „Pool Side Service” oraz ślicznego fioletu „Shades on”. Szalenie mi się podobają!


Przyznacie, że to bardzo intrygujący zestaw kolorów jak na wiosenną kolekcję. Utarło się, żeby o tej porze roku nosić delikatne i kobiece pastele, ale bardzo podoba mi się takie przełamywanie schematów i mieszanie barw sezonu. Sama co prawda chętnie dopasowuję kolory paznokci do pory roku, ale nigdy nie jestem w tym w pełni konsekwentna. Lubię różnorodność, zmiany, a do ulubionych lakierów wracam niezależnie od pogody za oknem.


Pamietajcie, żeby zajrzeć na mój kanał na YouTube i obejrzeć videotutoriale do zdobień :)





4 lata blogowania, nowy szablon i drugi blog!

4 lata blogowania, nowy szablon i drugi blog!


 


Czy wiecie, że w tym roku blog obchodził czwarte urodziny? Wow, ale to zleciało!


Takie tam moje zdjecia paznokci sprzed 4 lat. Przynajmniej się wczuwałam w aranżowanie ładnego tła i rekwizytów :P 


4 LATA TEMU NA CIENISTOŚĆ.PL…

Kolejny raz nie znalazłam czasu, żeby jakoś szczególnie świętować tę rocznicę. Obiecuję sobie i Wam, że za rok ogarnę coś szałowego, w końcu 5 lat to ładny jubileusz. A teraz po prostu usiadłam sobie z kubkiem herbaty i przejrzałam najstarsze wpisy. Jak zawsze ogarnia mnie wstyd, jak patrzę na te krzywe paznokcie, zalane skórki, koślawe wzorki i źle zrobione zdjęcia. Czasy się zmieniły, teraz nikt już by takiego bloga nie oglądał :P Ale cieszę się, że miałam szansę dołączyć do społeczności lakieromaniaczek właśnie wtedy i że przez te cztery lata zrobiłam niewiarygodny postęp. Teraz mój blog, moje zdobienia i zdjęcia prezentują się całkiem nieźle i przepełnia mnie radość na myśl ile się nauczyłam i ile fajnych chwil przeżyłam :)



W sumie niektóre zdobienia chętnie bym teraz odtworzyła ;) 

NOWY SZABLON

Od dawna należało tu zrobić remont, ale ciężko mi się było za to zabrać. Koszmarny brak czasu mocno krzyżował wszystkie moje plany. Do tego nie wiedziałam, czy mam poprawiać stary szablon (layout „Lara” do teraz mi się podoba) czy szukać czegoś nowego. W końcu znalazłam szablon, który odpowiadał moim preferencjom i wreszcie wyglądał super – kupiłam go na stronie Karografia.pl.
Chciałabym tutaj podziękować Karolinie z Karografii za cudny szablon i Madl-len za pomoc i wskazówki! PS. grafikę na początku posta stworzyłam na podstawie „kreatora scen” autorstwa Madl-len – możecie go pobrać tutaj.


Pożegnajmy szablon Lara (będę trochę tęsknić;)), przywitajmy GLOW.
Jak Wam się podoba ta zmiana? 

  
Jeszcze mnie czeka dorobienie głównego banera na blogu. Wstępny projekt już jest, ale rysowanie jeszcze trochę potrwa. Chciałabym, żeby było ładnie i w moim stylu :)


Mam też trochę poprawek do wprowadzenia, stąd moje pytanie do Was – jak oceniacie ten szablon? Napiszcie mi proszę swoje uwagi, żebym wiedziała, nad czym jeszcze popracować jeszcze oraz co Wam się podoba :)





PAULINAWEIHER.PL – DRUGI BLOG

Po miesiącach kombinowania w końcu postanowiłam – zakładam drugiego bloga. Jest mnóstwo rzeczy, o których chciałabym rozmawiać, którymi chciałabym się podzielić, ale jednocześnie chciałam tutaj pozostać przy tematyce paznokciowo. Taki lakierowy blog jest super, ale siedziały we mnie te wszystkie inne tematy i wreszcie stworzyłam sobie odpowiednie miejsce, aby o nich opowiadać.
Blog działa już od miesiąca, a wpisy pojawiają się tam częściej niż tutaj – są dla mnie mniej czasochłonne. Wciąż moim priorytetem są lakiery i Cienistość.pl, ale cieszę się, że mam też drugiego bloga. Druga strona będzie bardziej prywatna, lifestylowa, dlatego nie kombinowałam z drugą nazwą, tylko postawiłam na imię i nazwisko w adresie. Poruszam tam tematy związane z urodą, rysowaniem, a w planie są też wpisy biotechnologiczne i związane ze zdrowym trybem życia. Zapraszam serdecznie!



Posty na drugim blogu, które mogą Cię zainteresować:

  
Przesyłam uściski dla wszystkich lakieromaniaczek! xoxo
  
No to z okazji 4 urodzin bloga czas na śpiewanie sto lat i uściski dla najważniejszej osoby tutaj, czyli dla Ciebie, moja kochana czytelniczko! Powodem, dla którego założyłam cienistość.pl było pragnienie dołączenia do społeczności blogerek-lakieromaniaczek i udział we wspólnych rozmowach i wyzwaniach. Od tego czasu mnóstwo z Was spotkałam na żywo, z wieloma z Was rozmawiałam poza blogiem w social media i mailowo i jeny, bardzo, bardzo, bardzo się cieszę z tych wszystkich rozmów i znajomości! Dzięki, że jesteście ze mną i razem tworzymy grupę lakieromaniaczek! 
Miliony uścisków dla Was!


Silikonowa mata Victoria Vynn – recenzja i naklejki na paznokcie DIY

Silikonowa mata Victoria Vynn – recenzja i naklejki na paznokcie DIY


Można sobie pomyśleć, że taka mata to tylko zbędny gadżet, zresztą sama początkowo tak uważałam. W końcu zawsze można przetrzeć biurko zmywaczem, a naklejki robić na plastikowej folii. Ale teraz nie wyobrażam sobie zasiadać do malowania paznokci bez rozłożonej maty, jest tak pomocna i tyle ułatwia!
Lakiery do paznokci Miss Sporty – lubię i polecam

Lakiery do paznokci Miss Sporty – lubię i polecam


Lakiery do paznokci Miss Sporty można kupić praktycznie w każdej drogerii, ale jakoś nie cieszą się zbytnim powodzeniem u blogerek i nie pojawiają tak często w internecie, jak moim zdaniem na to zasługują. Moim zdaniem to całkiem niezłe lakiery do paznokci i warto okazać im więcej zainteresowania! Wyróżniają się niesamowitymi kolorami. Zazwyczaj paleta kolorystyczna drogeryjnych marek jest bardzo standardowa i wszędzie znajdziemy to samo, co mnie nudzi, ale całe szczęście Miss Sporty zawsze ma do zaoferowania cos wyjątkowego. Na innych półkach próżno szukać żółtego lub zielonego lakieru do paznokci, a tutaj takie bez problemu znajduję i to o wyjątkowo ładnych odcieniach! Chciałabym przedstawić Wam kilka lakierów tej marki, które moim zdaniem warto mieć.
6 zdobień paznokci na wyzwanie z Rainbow Lyll – podsumowanie

6 zdobień paznokci na wyzwanie z Rainbow Lyll – podsumowanie

 

Uwielbiam, uwielbiam brać udział w różnego rodzaju wyzwaniach i wspólnych akcjach. Z braku czasu nie jestem w stanie przedstawić każdej pracy z osobna na blogu, ale przez ostatnie 6 tygodni systematycznie wrzucałam zdobienia na Instagram @theCieniu. W tym tygodniu wyzwanie paznokciowe z Rainbow Lyll się kończy, zatem przedstawiam Wam wszystkie moje prace, które zgłosiłam do zabawy. Jestem ciekawa, czy spodobają się Wam moje pomysły :)
Miłego oglądania!
Copyright © 2016 Cienistość.pl , Blogger