Oscary 2017 - zdobienia paznokci inspirowanie sukniami z czerwonego dywaniu


Kto z Was oglądał galę oskarową? Zachwycam się sukniami z czerwonego dywaniu! W tym roku wybrałam trzy z nich, które zrobiły na mnie największe wrażenie i zainspirowały mnie do przygotowania zdobień paznokci pasujących do najpiękniejszych kreacji.

Nie da się ukryć, że w tym roku było wyjątkowo klasycznie. Obyło się praktycznie bez szaleńastwa z kolorami, trochę szkoda. Królowała biel i jasne odcienie nude oraz czerń.



Suknia Aulii Caravahlo jest przepiękna! Ten geometryczny wzór jest fantastyczny! Białe suknie przypominają mi trochę modę na białe paznokcie sprzed dwóch-trzech lat, pamiętacie to? Teraz nikt już takich nie nosi, ale z geometrycznymi wzorkami w kolorze „rose gold” byłyby moim zdaniem na czasie!



Wybrałam stemple z płytki B. Loves Plates „Geometry is perfect” oraz duochromowy lakier Colour Alike “B. a Mars”- uznałam, że ze wszystkich lakierów w mojej kolekcji jemu najbliżej do odcienia rose gold.



W zeszłym roku zachwycałam się strojem Alicii Vicander, nie inaczej było teraz. Aż nie wiem co piękniejsze – suknia, czy sama Alicia? Choć chyba zeszłoroczna żółta kreacja bardziej mi pasowała do tej aktorki.




Jeśli chodzi o pasujące zdobienie, to postawiłam na klasykę. Na czarnym, matowym lakierze „Polish French Set” odbiłam eleganckie róże z plytki B. Loves Plates „Flower Power”. Aby podkreślić różnicę między matem a połyskiem wybrałam do stemplowania holograficzny lakier Colour Alike „Black Saint”.






Na koniec Hailee Steinfeld i jej przepiękna suknia w delikatny, kwiatowy wzór.
Od razy przyszedł mi do głowy perłowy, beżowy lakier. Ten taki jakby babciny, teraz już takich nie robią ;) Całe szczęście mam podobny w swojej kolekcji, trzymam go głównie ze względu na magiczną nazwę. To Essence „Have you seen my unicorn?”. Tutaj nałożyłam jedną warstwę na białą bazę, moim zdaniem w takim wydaniu całkiem nieźle wygląda.


Długo się zastanawiałam jaki kwiatowy wzor tu wybrać. Idealnie pasowałyby tu jakieś delikatne naklejki, szczególnie biorąc pod uwagę mój brak czasu na czasochłonne malowanie. Ponieważ jednak nie znalazłam odpowiedniego wzoru w mojej szufladzie zdecydowałam się jednak chwycić za pędzelki. Nieco zmieniłam kolorystykę kwiatów, aby były bardziej wyraźne, ale wciąż to wzór wyjątkowo subtelny. Umiarkowanie jestem zadowolona, ale nie będę narzekać. Zdecydowanie muszę użyć jeszcze raz tego lakieru Essence w najbliższym czasie!







Z chęcią pokomentowałabym filmy i nagrody, ale jeszcze nie obejrzałam wszystkich produkcji, sporo do nadrobienia przede mną. Ale zawsze można się poekscytować pięknymi strojami :)


Jak Wam się podobają moje propozycje? Która suknia z czerwonego dywaniu zrobiła na Was w tym roku największe wrażenie?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Witaj serdecznie na moim blogu. Znajdziesz tutaj zdobienia paznokci oraz inne cieniste głupoty. Zapraszam!