TRENDY: Efekt holo i holograficzne pyłki na hybrydzie. Rodzaje, sposoby nakładania, zdobienia.

TRENDY: Efekt holo i holograficzne pyłki na hybrydzie. Rodzaje, sposoby nakładania, zdobienia.




Różnego rodzaju „efekty”, czyli pyłki wcierane w hybrydę od dłuższego czasu robią furorę w paznokciowym świecie. Rodzajów pyłków jest mnóstwo, ale chyba najbardziej spektakularny jest tęczowy efekt holograficzny – mój ulubiony! Dla mnie to hit na lato, gdy promienie wakacyjnego słońca dodatkowo podkręcają intensywność tęczy. W tym wpisie zaprezentuję Wam dokładny przegląd przez rodzaje holograficznych pyłków, przedstawiam różne sposoby aplikacji pyłku holo na warstwę dysperysjną i top no wipe wraz z videotutorialem oraz przedstawię kilka propozycji na fajne holograficzne zdobienia paznokci. Zapraszam!
Przeczytaj też: Holograficzny, czyli jaki? QUIZ „Czy jesteś holosexual?”.


Przy zamawianiu w Eurofashion uwaga na nazwy! Tutaj jest "efekt holo", natomiast mój pyłek, który bardzo polecam, to "Mirror efect HOLO" (porównaj ze zdjęciem wyżej)

1. PYŁEK HOLOGRAFICZNY DO WCIERANIA W WARSTWĘ DYSPERSYJNĄ

Czyli dosyć drobny pyłek, ale o widocznych drobinach, jak porządnie zmielony brokat. Podstawowa wersja ma kolor srebrny, ale dostępne są też różne warianty kolorystyczne. Zazwyczaj brokatowy holo daje efekt rozproszonych tęczowych iskierek, ale czasem można zaobserwować także liniową tęczę. Taki pyłek wciera się (palcem lub pacynką jak od cieni do powiek) w lepką warstwę utwardzonej hybrydy – tak zwaną warstwę dyspersyjną. Jeżeli nie nosisz hybryd i myślisz o holograficznym pyłku to polecam właśnie jakiś z tej kategorii. Da radę go wetrzeć w zwykły, lekko podeschnięty lakier (podobnie jak efekt syrenki).
Przeczytaj też: Efekt syrenki – jak nakładać pyłek na zwykły lakier?


Jak nakładać pyłek holograficzny? Utwardzony kolorowy lakier hybrydowy posyp pyłkiem. Delikatnie wetrzyj pyłek w klejącą warstwę dyspersyjną – nie wciskaj na siłę, raczej delikatnie masuj paznokieć. Użyj opuszka palca lub pacynki do cieni. Miękkim pędzlem strzep nadmiar pyłku i nałóż topcoat hybrydowy (obojętnie jaki), utwardź w lampie. Dla lepszego zabezpieczenia pyłku poleca się nałożyć dwie warstwy topu.


Holograficzne pyłki z tej kategorii: 
Eurofashion/Realac
Indigo Nails „Efekt Holo” (i wersje kolorowe: Tiffany, Fuchsia, Gold, Grapefruit Gold, Silver), 7 złotych
Chiodo Pro „efekt
Bluesky “Mermaid Glitter – syrenka Bluesky” nr 004, 10 zł
i wiele innych :)
Mój ulubieniec z tej kategorii to pyłek Realac – najdrobniejszy ze wszystkich wcieranych w warstwę dyspersyjną.

Po lewej efekt HOLO od Eurofashion, a po prawej kilka wariantów kolorystycznych efektu Holo od Indigo 

Holo manix od Indigo - piękna tafla i linearny efekt holograficzny


2. HOLOGRAFICZNY PYŁEK DAJĄCY EFEKT TAFLI WCIERANY W TOP NO WIPE 

Super drobny pyłek, dający piękny efekt tafli. Można tu spotkać się z określeniami „linear holo” (tęcza układa się w linię lub wyraźnie zarysowany łuk) lub „holo mirror effect” (całość ma prawie lustrzane, metaliczne wykończenie). Zazwyczaj ten pyłek jest dużo droższy od wspomnianego wyżej brokatowego, ale różnica między nimi jest spektakularna i warta dopłaty.

Jak nakładać? Na utwardzony topcoat „no wpie” lub „dry top” (bez warstwy dyspersyjnej) wetrzyj aplikatorem holograficzny pyłek. Zmieć nadmiar miękkim pędzlem. Nałóż topcoat. Dla pewności możesz pyłek zabezpieczyć dwoma warstwami topu.

Mój ulubiony top no wipe do pyłków to Realac. Lubię go, ponieważ jest stosunkowo rzadki i łatwo nakładać go cieniutkimi warstwami. 

Holograficzne pyłki z tej kategorii: 
Indigo Nails „Holo Manix”, 39 złotych za 0,5 g
Bluesky/Beauty Warld BW holographic powder – 59,99 zł za 1 g
Efekt holo SemiFlash Holo Instinct 08 – 33 zł
NeoNail Pyłek 3D Holo Effect – 29,90 zł
Aliexpress – szukajcie pyłku z nazwą „Holographic Unicorn”.

Mój typ to „Holo Manix” od Indigo. Tak jak średnio lubię hybrydy tej marki tak uważam, że pyłki mają absolutnie najlepsze i najwyższej jakości. Na którychś targach kosmetycznych chodziłam po stoiskach z pyłkiem Holo Manix od Indigo na paznokciach i porównywałam z wzornikami z efektami różnych marek. Zazwyczaj dało się zaobserwować różnicę na korzyść pyłku Indigo, moim zdaniem jest najlepszy. Wychodzi cholernie drogo, ale moim zdaniem warto.


Efekt holo nakładany na piękną czerwoną hybrydę Evonails "Kiss Kiss"

Ten rodzaj pyłku jak dotąd dostępny był tylko i wyłącznie w kolorze srebrnym. Ale i tak dało się uzyskać lekki kolor, ponieważ hybryda nałożona pod spód delikatnie prześwitywała nadając pastelowego, subtelnego blasku koloru. Przykład wyżej – Holo Manix nałożony na ciemnoczerwoną hybrydą Evo nails „Kiss Kiss” staje się ślicznie różowy.
Jednak już teraz widzę takie pyłki w wersji kolorowej na azjatyckich stronach. W Born Pretty pojawił się pod nazwą „Peacock holographic” lub „Holographic Chameleon”, które jednocześnie mają efekt „multichrome”. Jestem ogromnie ciekawa jak to wygląda na żywo, zamówiłam już dwa odcienie – będą idealne na jesień.


Czarny lakier Semilac 031 "Black Diamond" nie ma warstwy dysperysjnej - jest idealny do nakładania pyłku Holo Manix

Ważna wskazówka: efekt holograficzny będzie tym silniejszy i bardziej spektakularny, im ciemniejszego lakieru użyjemy pod spód. Najlepiej oczywiście wygląda na czarnym lakierze, choć ja osobiście uwielbiam nakładać holo na turkusy i zielenie.
Do holograficznej tafli serdecznie polecam Wam czarny Semilac „Black Diamond”, który nie ma warstwy dyspersyjnej – można wcierać pyłek bezpośrednio w ten lakier (utwardzony), bez dodatkowej warstwy topcoatu no wipe. Uwaga – ta hybryda jest bardzo napigmentowana, trzeba kłaść super cienkie warstwy i każdą utwardzać dwa razy dłużej niż zwykle!


Różnica między efektem holo wcieranym w warstwę dyspersyjną hybrydy a efektem holo nakładanym na top no wipe. 

Jak odróżnić pyłek wcierany w warstwę dyspersyjną od pyłku wcieranego w top no wipe?
Najbardziej widoczna różnica to cena – pyłek wcierany w warstwę dyspersyjną jest tańszy (5-10 złotych), a ten nakładany na top no wipe jest dużo droższy (30-60 złotych).
Główna różnica to wielkość drobinek – w efektach nakładanych na warstwę dyspersyjną widać pojedyncze drobinki, to po prostu drobno zmielony brokat. Natomiast pyłki wcierane w top no wipe to po prostu super drobny pył, niczym delikatny kurz – nie widać pojedynczych drobinek. Zobacz różnicę na zdjęciu powyżej.

Holo flakes czyli cudne holograficzne płatki

3. HOLOGRAFICZNE „FLEJKSY” 

Tegoroczna nowość czyli holograficzne płatki („flejksy”, ang. „flakes”, płatki) do zdobień. Ja moje kupiłam na Aliexpress, jeszcze nie widziałam takiego produktu w polskich sklepach (jak gdzieś jest to dajcie znać!). Nakładam je delikatnie wklepując w warstwę dyspersyjną. Ślicznie wyglądają, dają intensywny efekt holo przy jednocześnie dobrze widocznym kolorze bazowym. Mój hit na lato!



Holoporn! Efekt holograficzny najlepiej oglądać na żywo, w ruchu, obserwować jak pięknie się mieni. Dlatego przygotowałam dla Was video na YouTube w którym pokazuję wszystkie wyżej wymienione holograficzne pyłki do zdobień w akcji i tłumaczę jak je nakładam. Od niedawna staram się częściej też dodawać komentarz głosowy do moich video na YouTube, mam nadzieję, że Wam się podoba :)




LAKIER HYBRYDOWY Z EFEKTEM HOLOGRAFICZNYM

Jeśli chodzi o hybrydy polecam też przyjrzeć się lakierowi Victoria Vynn Gel Polish nr 109 „Silver Scyscraper”. To przezroczysta baza z drobinkami dającymi piękną i subtelną holograficzną mgiełkę, wygląda bardzo elegancko i ładnie na praktycznie każdym kolorze.
Przeczytaj też: Holograficzna hybryda Victoria Vynn Gel Polish




HOLOGRAFICZNE ZDOBIENIE – WZORY Z SZABLONAMI

Wykorzystując szablony „nail vinyls” lub „nail stencils” można stworzyć świetne zdobienia z holograficznymi wzorkami. Pełen opis jak to zrobić wraz z videotutorialem znajdziecie w moim starszym poście – zapraszam serdecznie :)
Przeczytaj też: holograficzne wzorki na hybrydzie z Indigo „Holo Manix”




HOLOGRAFICZNE ZDOBIENIE – BROKATOWY GRADIENT

Mój ulubieniec lata jeśli chodzi o zdobienia paznokci – łączenie holograficznego pyłku i flejksów w brokatowy, tęczowy gradient. Praktycznie całe lato do hybrydowych zdobień robię holograficzne pyłki i brokaty na kciukach i ostatnio najchętniej noszę właśnie takie holo gradienty.



A jaki holograficzny pyłek lub lakier Wy polecacie? :)

Jaki lateks do zabezpieczenia skórek wybrać? Recenzja i porównanie Simply Peel, Miss Sporty peel-off i Born Pretty Kasaco docai

Jaki lateks do zabezpieczenia skórek wybrać? Recenzja i porównanie Simply Peel, Miss Sporty peel-off i Born Pretty Kasaco docai



Płynny lateks do zabezpieczenia skórek to zbawienie każdej lakieromaniaczki. Z takim cudem robienie gradientów, stemplowanie i watermarble idzie sprawniej, a czas czyszczenia skórek znacznie się skraca. Dla mnie preparat typu „liquid latex” to must have.
Na rynku jest już mnóstwo rodzajów lateksu do zabezpieczenia skórek. Pamiętam jeszcze czasy, kiedy z sensownych produktów był tylko mega drogi i dostępny wyłącznie za granicą „Liquid Palisade”. Teraz lateks do skórek można kupić także w polskich sklepach internetowych i pojawiło się wiele tańszych wariantów. Tyle tego, że trudno zdecydować się co wybrać, dlatego postanowiłam przygotować mini przegląd z porównaniem. Nie poszalałam tutaj z ilością, bo nie jestem w stanie kupić zbyt wiele rodzajów, ale mam nadzieję, że te kilka przykładów wystarczy na początek.


Co się sprawdzi najlepiej do ochrony skórek przez zabrudzeniem przy stemplowaniu i robieniu gradientów?


W moim porównaniu wzięły udział:
- Słynny „Simply Peel” z amerykańskiego sklepu „My Bliss Kiss”
- tańszy „Kasaco docai” z azjatyckiego Born Pretty Store
- dostępna w polskich drogeriach baza Miss Sporty peel off
- domowy sposób DIY – klej „Magic”


Najlepiej wszystko zobaczyć na żywo, dlatego zapraszam Was na dokładne porównanie video na moim kanale YouTube, a poniżej wkleję tekstowe podsumowanie.



Klej „Magic” wypróbowałam, ponieważ na kilku forach i grupach interenetowych widziałam, że dziewczyny próbują i polecają takie rozwiązanie. Moim zdaniem jednak klej wypada najsłabiej, niewygodnie się nakłada, strasznie długo schnie i nie schodzi w jednym kawałku. Na plus – cena i dostępność. Takie spoko DIY do wypróbowania na szybko i nic ponadto. Ale wolę jednak kupić specjalny preparat do zabezpieczenia skórek

Baza peel-off Miss Sporty i Born Pretty Store „Kasako docai” (rany, co to w ogóle znaczy?)  działają podobnie do siebie. Są całkiem niezłe i niedrogie. Preparat Miss Sporty można kupić w każdej drogerii, kosztuje niewiele i jest to tak naprawdę baza pod lakier do paznokci z funkcją „peel off” – dobrze się sprawdza także i w tej roli. Ale jak widzicie dodatkowo można też jej używać do skórek – daje radę, choć polecam nałożyć grubszą warstwę. Preparat z Born Pretty ma identycze właściwości. Oba w miarę przyzwoicie wysychają (zmieniają się przy tym z białych na przezroczyste) i zazwyczaj schodzą w jednym kawałku.

Simply Peel to mój absolutny ulubieniec. Ładnie się nakłada, błyskawicznie schnie, nawet cienka warstwa schodzi łatwo w jednym kawałeczku, który zwija się w małą kulkę. Uroczo błyszczy holograficznymi drobinkami. Na początku przeszkadzało mi, że po wyschnięciu strasznie się klei i nie można zetknąć palców razem, ale wystarczy rozstawić dłoń szerzej i nie ma problemu. Największym minusem jest cena i dostępność. Simply Peel można kupić tylko w amerykańskim sklepie My Bliss Kiss, gdzie sporo kosztuje, nie mówiąc o przesyłce. Całe szczęście dwa razy w roku jest promocja – w zeszłym miesiącu zapłaciłam za Simply Peel ok. 70 zł z przesyłką. To wciąż drogo, ale za takie ułatwienie przy zdobieniach i za taki super produkt jestem w stanie przeboleć taki wydatek. Dla szalonych lakieromaniaczek – polecam gorąco. Jeżeli jednak nie przykładasz do zdobienia paznokci aż tak dużej wagi bądź nie dysponujesz budżetem na drogi Simply Peel to jestem przekonana, że tańsze preparaty będą równie satysfakcjonujące.
Przeczytaj też: pełna recenzja Simply Peel 

Wiem, że w Born Pretty jest jeszcze sporo innych fajnych lateksów do skórek. Polecano mi też różowy lateks marki El Corazone. Ciekawa jestem też podobnych produktów dostępnych w polskich sklepach internetowych, może miałyście z nimi do czynienia?

Płynny lateks do zapezpieczenia skórek zaraz po nałożeniu - Simply Peel, Born Pretty Kasako docai, Miss Sporty Peel Off i zwykły klej 

Testuję czas wysychania preparatów do zabezpieczenia skórek 

Jesteś uczulona na lateks? Jest alternatywa – naklejane szablony w formie taśmy „peel off tape”. Niestety sama takich nie testowałam, ale oglądałam je kilka razy w akcji na YouTube i sprawdzały się całkiem nieźle. Zobaczcie takie taśmy w akcji u @flagelle_nailicious :)




Gradient w odcieniach zieleni z lakierami Polish Forest

Przeczytaj też: piękne lakiery do paznokci Polish Forest 

Wzór choinek pochodzi z płytki Curali 

Jaki jest Wasz ulubiony preparat do skórek? Podzielcie się swoimi typami w komentarzu! A jeżeli stworzyłyście kiedyś recenzję takiego lateksu lub podobnego środka to bardzo proszę – wrzućcie link w komentarzu. Dzięki temu zainteresowanym osobom łatwiej będzie dokonać wyboru co kupić :)

Monstera atakuje! Najgorętszy trend roku 2017 – liście monstery w zdobieniach paznokci

Monstera atakuje! Najgorętszy trend roku 2017 – liście monstery w zdobieniach paznokci




To najgorętszy trend roku 2017 w modzie i designie. Już zimą budziła zwiększone zainteresowanie by latem wybuchnąć zielenią dosłownie wszędzie. Jest na ubraniach, zeszytach, stronach internetowych, a także na paznokciach. Mowa oczywiście o monsterze, amerykańskim tropikalnym pnączu o charakterystycznych, dużych liściach z dziurami. A konkretniej zazwyczaj mamy na myśli monsterę dziurawą (Monstera deliciosa).

Z trendami u mnie jest tak, że jeżeli pasują do mojego stylu i podobają mi się, to chętnie poddaję się modzie na dany motyw. A wzory z monsterą szalenie mi się podobają i cieszę się, że jest teraz tyle przedmiotów w deseń z tych liści. Monstera atakuje z każdego sklepu i zakątka internetu, błyskawicznie opanowała Instagram i dostrzec można ją wszędzie, ale jeszcze mi się nie znudziła, cały czas chętnie na nią patrzę. Jak się domyślacie szczególnie zwracam uwagę na zdobienia paznokci z wzorami montery. Myślę, że ten trend będzie się jeszcze długo utrzymywał, dlatego przygotowałam dla Was kilka inspiracji z tym najmodniejszym wzorem tego roku.
Przeczytaj też: Trendy na lato 2017 w manicure hybrydowym 

ZDOBIENIA PAZNOKCI Z MONSTERĄ - INSPIRACJE

Monsterę rysowałam podczas wyzwania "#projectplant"

Ręcznie malowane liście monstery na czarnym tle
Użyłam tutaj czarnego China Glaze "Liquid Leather" oraz zielonych, holograficznych lakierów do paznokci 

Zobacz videotutorial zdobienie paznokci - jak namalować liście monstery na czarnym tle? 



Jeżeli szukacie inspiracji w designie, to serdecznie polecam Wam twórczość Micush. Nowoczesne wzory, na których często przewija się motyw monstery to jej specjalność. Od dawna obserwuję jej konto na instagramie i cały czas mnie zachwyca. A to zdobienie zrobiłam rok temu na wyzwanie „31 day challenge” na podstawie deseniu zaprojektowanego przez Micush


Zdobienie z monsterą i tukanami na podstawie grafiki Micush Illustration



Kilka przykładowych płytek do stempli z monsterą. Gdzie je kupić? Na Aliexpress, MoYou London, Born Pretty Store. Otwórz zdjęcie na nowej karcie, żeby zobaczyć wzory w powiększeniu


PŁYTKI DO STEMPLI Z WZOREM MONSTERY

Jeśli chodzi o modne wzory to MoYou London są prawdziwymi trendsetterami. Błyskawicznie podchwytują to, co zdobywa popularność i przekuwają zebrane pomysły na naprawdę piekne płytki do stempli. Kolekcję „Tropical” wypuścili już lata temu, ale w tym roku rozszerzyli ją o nowe płytki na których króluje monstera. Szczególnie podoba mi się połączenie tropikalnych liści z geometrycznymi elementami – fantastyczne! Sama mam kilka płytek Tropical, ale tylko na jednej znajduje się liść monstery. Chyba powinnam zrobić zakupy ;)
Przeczytaj też: Tropikalna płytka do stempli MoYou London

Użylam tutaj płytek do stempli MoYou London - "Tropical" z monsterą i "Scandi" z geometrycznym deseniem


Born Pretty Store ostatnio mnie coraz bardziej zaskakuje jeśli chodzi o trendy i nowości. Może ich wzory nie są takie kreatywne i dopieszczone jak w przypadku MYL, ale również łączą w sobie najmodniejsze motywy sezonu. Na razie najciekawsza wydaje mi się płytka BP-L076, ale BPL-047 też wygląda ładnie.
Bardzo fajny deseń w liście monstery jest też na „afrykańskiej” płytce HK-06, którą zamówiłam jakiś czas temu na Aliexpress. Znalazłam też ten motyw na dwóch płytkach Bundle Monster - "Chic Peek BM-XL427" oraz "BM-S410".
Czy znacie jeszcze jakieś firmy stemplowe z płytkami z monsterą? Może coś jeszcze ciekawego z Aliexpress? Napiszcie w komentarzu!
Przeczytaj też: Płytki do stempli z Aliexpress 

Taki wzór monstery znajduje się na mojej płytce do stempli z Aliexpress

MONSTERA NA INSTAGRAMIE

Postanowiłam do mojej serii „Trendy” dodać też kilka najciekawszych zdobień paznokci od innych lakieromaniaczek z Instagrama.

Najbardziej podobaly mi się chyba paznokcie Balbiny Ogryzek z naklejkami wodnymi we wzory monstery, które połączyła z eleganckim i równie modnym kolorem rose gold. Jeżeli nie chcecie stemplować ani malować liści ręcznie, takie naklejki wodne (water decals) to świetna opcja, polecam!




Ręcznie malowane wzory to mój ulubiony styl zdobień! Przyznaję, że mi moje malowane monstery umiarkowanie się podobają, ale u Barbrafeszyn wyglądają perfekcyjnie!




Podobne zdobienie, ale stemplowane widziałam u Hola Paola. To wzór z płytki z Born Pretty Store BPL-047.




Tak tu zielono się zrobiło, uwielbiam ten kolor, ale liście monstery to przede wszystkim interesujący kształt, który smiało możemy malować w różnych barwach. Rewelacyjny przykład znalazłam u Chelsea Queen.









Udzielił się Wam szał na monsterę czy jesteście wobec tego trendu obojętne? Pokażcie swoje monsterowe paznokcie!

Chiodo Pro na See Bloggers – hybrydy od Edyty Górniak i warsztaty ze zdobień

Chiodo Pro na See Bloggers – hybrydy od Edyty Górniak i warsztaty ze zdobień



Dla lakieromaniaczki najfajniejszą atrakcją na koferencji See Bloggers było spotkanie z marką Chiodo Pro. Przygotowano dla nas mnóstwo fajnych rzeczy – najpiękniejsze stoisko ever, prezentację wszystkich fantastycznych lakierów i produktów Chiodo oraz kreatywne warsztaty ze zdobień ze świecącymi pyłkami w roli głównej. No wypas! Wszystkim tym podzielę się z Wami w tym wpisie :)

Muszę przyznać, że wcześniej nie znałam za bardzo tej marki. Owszem, kojarzyłam ją z Internetów czy targów Beauty Days, ale nie przeglądałam wcześniej ich strony ani nie miałam jeszcze okazji nic wypróbować. Wszystko jednak mogłam nadrobić i na See Bloggers dokładnie pooglądałam i przetestowałam lakiery i paznokciowe gadżety. Dzisiaj zatem pokażę Wam najciekawsze produkty z oferty Chiodo Pro i podpowiem na co zwrócić uwagę i co mnie najbardziej zainteresowało.

Przeczytaj też: 4 najgorętsze trendy tego lata w manicure hybrydowym w świecący hit Chiodo


Klasyczne lakiery Chiodo Pro, bajeranckie brokaty i pyłki - wszystko śliczne i błyszczące!

Zobaczcie, jakie te warstwowe, kolorowe oliwki są śliczne! Niestety obczaiłam skład i to głównie paraffinum liquidum, ale oliwki zachwycają wyglądem i miło pachną


HYBRYDY CHIODO PRO, CHIODO PRO SOFT I KLASYCZNE LAKIERY 

W ofercie Chiodo znajdują się dwie linie lakierów hybrydowych – standardowe oraz Soft. Na fanpage marki znalazłam informację, że seria Soft ma lepszą konsystencję, bezproblemowo rozpuszcza się w acetonie i ma super krycie. Ponieważ wcześniej spotkałam się z opiniami, że lakiery Chiodo Pro ciężko się ściąga w acetonie, może rzeczywiście być tak, że jeżeli nie mamy frezarki to linia Soft będzie bardziej odpowiednia dla zwykłego użytkownika.
Nie nosicie hybryd? Nie ma problemy, Chiodo ma też kolekcję klasycznych lakierów :)



KOLEKCJE HYBRYD CHIODO PRO SOFT OD EDYTY GÓRNIAK

Chiodo Pro chwali się, że to nie jest tylko puste marketingowe zagranie, tylko kolory z tych kolekcji naprawdę osobiście wybierała sama Edyta Górniak. Jeżeli to prawda, to gratuluję Pani Edycie świetnego doboru kolorów. Oczywiście we wszystkich seriach znajdziemy sporo popularnych klasyków, ale oprócz tego jest też bardzo dużo ciekawych i oryginalnych odcieni. Szczególnie spodobała mi się kolekcja „Sun & Sea”, jest fantastyczna! To zbiór przecudnych odcieni wakacyjnego oceanu – przepiękne turkusy, morskie zielenie i kolory tropikalnego sztormu. W prezencie dostałam śliczny, pozytywny 771 „Havana Beach” (swatch ze zdobieniem już niedługo!). Ale jestem też zachwycona tymi ciemnymi odcieniami – 773 „ Mermaid Water”, 774 „The Hurricane” oraz 755 „Tropical Storm”, to naprawdę piękne i interesujące kolory! To było „Sea”, ale część „Sun” też jest ciekawa – gorące kolory lata, żółty, pomarańczowy, czerwony i interesujący zielony. Bardzo pozytywny miks na wakacje.


Hybrydy Chiodo Pro Soft można kupić w takich ślicznych zestawach. Design tego opakowania jest przecudny! Są trzy warianty kolorystyczne, mi chyba najbardziej spodobał się set numer 1.


Kilka kolorów z kolekcji "Sun & Sea" Chiodo Pro Soft od Edyty Górniak plus bonusowe zdobienie z kaktusem (lub innym sukulentem;))

Żele do zdobień Chiodo Pro paint gel "Marshmallow". Niestety światło wokół stoiska sprawiało, że ciężko było mi uchwycić kolory na wzorniku, ale mniej więcej widać jakie są fajne

ŻELE DO ZDOBIEŃ

Jak wróciłam do domu i zgrałam zdjęcia to zorientowałam się, że pstryknęłam zdjęcie tego samego wzornika co na targach w maju – z żelami Marshmallow. Cóż poradzę na to, że te kolory szalenie mi się podobają! Chętnie bym wypróbowała paint gel’e z tej kolekcji, bo nie tylko mają cudne odcienie, ale też producenci zapewniają, że żele mają świetną pigmentację i konsystencję farbki akrylowej, czyli tak jak lubię! A że najbardziej lubię właśnie ręcznie malowane zdobienia to nic dziwnego, że do tego typu produktów najbardziej świecą mi się oczy.


TERMICZNE LAKIERY HYBRYDOWE 

Na pewno kojarzycie termiczne lakiery hybrydowe, zmieniające kolor pod wpływem temperatury. Takie magiczne lakiery są też w ofercie linii Chiodo pro Soft! Bardzo podoba mi się nr 606 fioletowo-turkusowy, ale biało-granatowy 615 i biało-chabrowy 616 też są super! Oraz oczywiście zielenie, och piękne te ich termiczne zielenie ♥


HYBRYDY I PYŁKI ŚWIECĄCE W CIEMNOŚCI 

Kolekcja hybryd świecących w ciemności Chiodo pro Soft „Illuminos” wygląda czadersko! Pani ze stoiska podpowiedziała, że najlepiej je kłaść na warstwę koloru standardowej hybrydy, ale nie musi to być biały podkład – super!
Poza świecącymi hybrydami w ofercie Chiodo są też fluorescencyjne pyłki. Testowałam, rzeczywiście świecą w ciemności! Fajny gadżet, nie tylko dla fanek hybryd, ale także dla użytkowniczek klasycznych lakierów.

Zdobienia wykonane przez instruktorkę Chiodo Pro - wow! 

To jest najpiękniejsza ścianka ever! Białe kwiaty (część żywych – jak pięknie pachniały!) i mnóstwo ciemnozielonych liści (w tym monstera!). Cudne kolory, piękna kompozycja. Rewelacyjnie też wyglądał ten podświetlany baner, ale niestety oświetlenie na sali sprawiało, że ciężko było to dobrze sfotografować podręczną cyfrówką i na fotkach efekt ginął. Ale zapewniam, że na żywo wyglądało fantastycznie :)


WARSZATY ZE ZDOBIEŃ

I najważniejsza dla mnie atrakcja weekendu – warsztaty ze zdobień. Zespół Chiodo Pro to super sympatyczne osoby! Trochę szkoda, że na sali nie było kamery z podglądem stanowiska instruktorki, ale wszystkie panie były bardzo pomocne i nawet bez wyświetlacza dało się ogarnąć co i jak. Mam już trochę doświadczenia przy malowaniu zdobień, ale mimo to poznałam parę przydatnych sztuczek oraz oczywiście miałam okazję przez dwie godziny ćwiczyć i szlifować warsztat pod okiem profesjonalistów. Przećwiczyliśmy następujące zdobienia:
- szybki sposób na poziome ombre i ręcznie malowane palmy
- 3D wzory z pyłkami – fluorescencyjny flaming rządzi!
- muszelka (która niezbyt mi wyszła, heh;))
- akwarelowe kwiatki, w których płatki są rozmywane odrobiną topu. Ciekawa technika, zupełnie inna od modnego teraz sharm effect lub aquarelle.
Moje próby możecie zobaczyć na wzorniku. Które zdobienie podoba Wam się najbardziej? Chętnie przygotuję videotutorial, tylko dajcie znać, co Was interesuje :)

Zdobienia paznokci z warsztatów na See Bloggers


VLOG Z SEE BLOGGERS I Z WARSZTATÓW CHIODO PRO

Zainteresowały Was lakiery marki Chiodo Pro? Wszystko pokazuję na video-relacji na YouTube, zapraszam do obejrzenia i subskrybowania kanału!



Kto z Was zna Chiodo Pro? Które produkty i zdobienia najbardziej Was zainteresowały?

Paznokcie blogerek na See Bloggers 2017 + moja relacja

Paznokcie blogerek na See Bloggers 2017 + moja relacja



Paznokcie blogerek [zobacz zdjęcia!], dary losu i Instagram. Zapraszam na moją relację z konferencji See Bloggers 2017!


Torba od whitepress z napisem "#darylosu" ♥ Mnie śmieszy :D 


SEE BLOGGERS 2017

Na See Bloggers tyle się działo i było tyle atrakcji! Nie byłam w stanie wziąć udział we wszystkim, co przygotowali organizatory, wybrałam zaledwie parę warsztatów i podeszłam tylko do kilku stoisk. Ale teraz myślę, że to nawet fajnie, bo każda relacja z konferencji będzie inna, ponieważ każdy uczestnik wybierał inne aktywności :)

Bardzo fajnymi nowościami była aplikacja dla uczestników z planem konferencji, możliwością wymiany wizytówek i umawiania się na spotkania (tylko szkoda, że wyłączono wall w appce, fajny był; choć całe szczęście grupa See Bloggers na FB też daje radę). I właśnie te spotkania 1:1 z przedstawicielami marek i innymi blogerami to kolejne udogodnienie. Przygotowano do tego specjalne stoliki w nowej, fantastycznej strefie relaksu (pyszne śniadanie, pyszna herbata i lody ♥).

INSTAGRAM Z ALABASTERFOX. W zeszłym roku prelekcja Adrianny Zielińskiej na temat Instagrama to był hit, nie inaczej jest w tym roku. Warsztaty w formie jej wykładu to było coś fantastycznego – mnóstwo, mnóstwo wiedzy, przydatnych informacji, niezawodne wskazówki, inspirujące pytania odpowiedzi. Dużo się nauczyłam! Dzielnie robiłam notatki i za kilka dni podzielę się z Wami nimi – na blogu paulinaweiher.pl pojawi się wpis o Instagramie i shadowbanie, zaobserwujcie, żeby nie przegapić!

PRELEKCJE. W tym roku mało czasu spędziłam na sali głównej, także dlatego, że wszystkie nagrania powinny się pojawić na YouTube See Bloggers i będę mogła wszystko spokojnie nadrobić. Wybrałam jednak już wcześniej dwa punkty programu, których nie mogłam ominąć.

Prezentacja Radzki „Podstawy YouTube dla początkujących vlogerek” była bardzo konkretna i pomocna, choć porad to nic nowego. Mimo wszystko jestem zadowolona, że wysłuchałam tej prelekcji – dała mi dużo motywacji do dalszej pracy nad kanałem i pomogła ułożyć w głowie nowy plan i zebrać kilka pomysłów. Trzymajcie za mnie kciuki :)

Tomek Tomczyk zawsze mądrze gada, po każdym jego poradniku lub wystąpieniu na konferencji jestem zachwycona jak trafnie przepowiada trendy, jak zmienia postrzeganie blogosfery i kompetentnie doradza. Dla mnie to autorytet i blogowy wizjoner. Choć akurat prezentacja w niedzielę była dla mnie przeciętna, liczyłam na coś więcej – ale to może tylko moje rozbuchane oczekiwania? Za to wtorkowy live na fanpage Jason Hunt z Janiną Daily – fantastyczny!

CHIODO PRO. Ekscytacja level 100 – lakierowa firma na See Bloggers! O Chiodo Pro już co nieco słyszałam, ale nie miałam okazji niż wypróbować. Pierwsze wrażenie – super! Przedstawiciele marki są mega sympatyczni, a świecące w ciemności oraz termiczne lakiery hybrydowe robią wrażenie. Bardzo podobało mi się też na warsztatach z ChiodoPro, ale o tym wszystkim opowiem w następnym wpisie za kilka dni.

PHARMACERIS. Zgłosiłam się też na warsztaty z marką Pharmaceris na temat pielęgnacji skóry głowy oraz badanie trychologiczne. Wszystko przeprowadzono bardzo merytorycznie i kompetentnie, sporo się dowiedziałam. Jeżeli interesuje Was ten temat – serdecznie zapraszam na nowy wpis na moim drugim blogu paulinaweiher.pl
Przeczytaj też: Jak zadbać o skórę głowy? Spotkanie z Pharmaceris na See Bloggers

BLOGERSKIE ROZMOWY Większość czasu spędziłam na integracji i rozmowach ze znajomymi. Nie mogłam się nagadać, wszyscy jesteście tacy super! Smuteczkuję tylko, że nie udało mi się porozmawiać ze wszystkimi, za mało czasu i za dużo wspaniałych osób, See Bloggers powinno trwać tydzień! Nawet nie wszystkim zdołałam zrobić zdjęcie paznokci (fotogaleria poniżej)! Gdy kilka lat temu zakładałam bloga najbardziej mi zależało właśnie na dołączenie do społeczności blogerek i lakieromaniaczek, dlatego teraz niesamowicie się cieszę, że poznałam tyle osób i mogę wziąć udział w blogowych konferencjach ♥ Spełnienie marzeń!

Radzka i jej pierwszy filmik na YouTube :D ♥

Tomek Tomczyk i jego prelekcja "3 koła 1 bloger. Jak zrobić sobie dobrze"

Moje włosy pod opieką Pharmaceris

Nowości AA - bardzo zainteresowały mnie kosmetyki do makijażu Wings, ten zielony cień i złoty rozświetlacz wyglądają super :) 

Kosmetyki mineralne Annabelle Minerals znam i bardzo lubię, podobnie jak ich pędzle. Na See Bloggers moją uwagę zwróciły cienie do powiek (Mint, Cardamon i Lilac), puder glinkowy oraz super mięciutkie pędzelki do makijażu oczy :) 

Owsiankowo-owocowy mus DayUp ratował przed głodem. A w poniedziałek zrobiłam sobie takie soczyste zdobienie paznokci ;) 

Mój holograficzny plecak i paznokcie na See Bloggers 



PAZNOKCIE BLOGEREK 

Dobór zdjęć całkowicie przypadkowy – zrobiłam zdjęcie komu tylko udało mi się spotkać, o ile z wrażenia nie zapomniałam aparatu (oraz języka w gębie). Przesyłam serdeczne pozdrowienia dla Wszystkich dziewczyn! Macie piękne paznokcie i w bardzo różnorodnym stylu, super! Hybrydy oraz klasyczne lakiery, mocne kolory lub odcienie nude, jeden kolor, pyłki lub pstrokate zdobienia – ile nas jest tyle można znaleźć pomysłów na manicure. ♥

Tak w ogóle to przez całą konferencję nosiłam przy sobie farbki akrylowe, pędzelki i inne akcesoria do zdobień, bo myślałam, że pomaluję komuś paznokcie, ale nie dałam rady. Tyle się działo, z tyloma różnymi osobami rozmawiałam, że nie byłam w stanie znaleźć czasu, żeby na chwilę choć usiąść i kosmetyczki z przyborami do malowania nie wyciągnęłam ani razu (a taka kurde ciężka była!). Może następnym razem się uda, muszę jakoś lepiej zorganizować czas :)

Przeczytaj też: Paznokcie blogerek na konferencji Meet Beauty


Bogusia - pięknie, klasycznie i elegancko

Curly Madeleine ma nie tylko oszałamiająco piękne włosy, ale także ładne paznokcie ze złotawym brokatem

Ja wiem, czyje są te malinowe paznokcie, ale poproszono mnie o zdjęcie anonimowe, to nie podpisuję ;) Pozdrawiam i dziękuję za przemiłą rozmowę! PS. Ten wzór w tle - piękny!

Kasia.love ma piękne paznokcie i jest przesympatyczną dziewczyną! 

Kasia przygotowała tematyczne morsko-wakacyjne zdobienie. Super kolory!

Laura ma takie piękne, długie paznokcie!

Magenta i jej paznokcie - następnym razem muszę jej domalować kota designera! 

Mama z różową torebką i jej różowe paznokcie. Zobaczcie modne wzory aquarelle! 

U Karoliny piękne, wakacyjne kolory! Bardzo miło ;)

Magda ma piękny, jasny lakier nude

U Moniki delikatne zdobienie i srebrny akcent

Dla mnie to są najpiękniejsze paznokcie całego See Bloggers - nie mogłam się napatrzeć! Mroofa ♥

Monika przygotowana na rockową imprezę! 

Wreszcie poznałam Niewyparzoną Pudernicę i mówię Wam, to super babka! ♥ Do tego ma takie czaderskie paznokcie! 

Fantastyczne geometryczne zdobienie w wakacyjnych kolorach u Panny Naturalnej :)



Przeczytaj też: Moja relacja z See Bloggers 2016 – boho, barter i jelonki


See Bloggers - dziękuję za zaproszenie, to był fantastyczny weekend! Do zobaczenia za rok!
A jak Wasze wrażenia? Jeśli nie byliście - jaki temat Was zainteresował? I które paznokcie najbardziej przypadły Wam do gustu?