Turkus i złoto


Motywem przewodnim tego posta jest kolor „syrenkowy” – przepiękny turkusowy z zielonym połyskiem. Oszalałam na jego punkcie!

Zdobienie w wersji matowej, bo lakiery o wykończeniu metalicznym itp. wg mnie tak wyglądają najlepiej ;)
Użyłam topu Virtual.
Aparat trochę zjada zielone tony i na zdjęciach odcień jest nieco bardziej niebieski, niż w rzeczywistości.


 
 
 


 
Zdobienie w wersji błyszczącej - Sally Hansen Insta Dri


 
Dzisiejsi bohaterowie


Cień do powiek Catrice Liquid Metal z edycji limitowanej l’Afrique c’est chic numer C03 Quel bleu turquoise.
Jestem zakochana w cieniach z tej limitki! Są przepiękne, dokładnie takie jakie lubię najbardziej! Nie będę ich swachować, bo z moim aparatem i oświetleniem w pokoju nie dam rady, ale zapewniam, że warto im się przyjrzeć. Mam przepiękny, uniwersalny złoty, ciepłą zieleń z tonie khaki-oliwkowym i ten obłędny niebieski. To turkus, który opalizuje na zielono. Zzdobienie, które teraz noszę, jest inspirowane i dopasowane do właśnie tego cienia.  Najchętniej codziennie bym się nim malowała :D


Zdjęcie w słońcu. 


W nocy, z flashem. Na tym zdjęciu chyba najlepiej udało mi sie uchwycić kolor cienia.

Sally Hansen Xtreme Wear nr 208 Marine Scene.
Najcudowniejszy niebieski jaki mam, mój ideał, doskonale pasuje do ww. cienia. Krycie takie sobie, gdybym miała więcej czasu i lepsze światło przy malowaniu dołożyłabym trzecią warstwę, ale spieszyłam się i trochę prześwituje. Poza tym jest ok, dla koloru warto się nim bawić ;)

Wibo WOW Glitters Matte Effect nr 1
Ozdobny top, zawiera raczej flejksy niż typowy brokat. Błyszczy się bardzo delikatnie, nie tylko ze względu na matowe wykończenie. Całość ma właściwie wykończenie bardziej satynowe niż matowe, ale to prawdopodobnie przez obecność złotych płatków. Doskonały dla fanek subtelnych zdobień. Jeśli szukasz wyraźnego efektu i mocnego błysku – to nie ten typ produktu.
Baza jest praktycznie przezroczysta, choć może minimalnie zmieniać kolor spodniego lakieru, ale nie . Flejksy są odpowiednio gęsto upakowane, nakłada i rozprowadza się je wygodnie. Wysychanie w porządku. 
Jestem z tego lakieru w miarę zadowolona, choć wolałabym, gdyby złote płatki bardziej się błyszczały.
Niestety jego fioletowy odpowiednik nie przypadł mi zupełnie do gustu, drobinki są tam za słabo widoczne, kolor nie pojawia się na paznokciach. Nie jest zły, ale wolę wyraźniejsze i mocniejsze topy.
Dla mnie w obu lakierach brakuje obiecywanego efektu „WOW”.



Złoty lakier to Essence LE Breaking Down part 2 nr 03 A Piece of Forever, natomiast niebieski brokacik to Golden Rose Jolly Jewels nr 107. Oba lakiery uwielbiam!

8 komentarzy:

  1. ojj wykończenie metaliczne i połączenie tych kolorów niestety zupełnie nie w moim guście. ale złoto ładne

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubię wykończeń metalicznych, od razu na moich paznokciach widać niegociągnięcia i nierówności płytki ;/

    OdpowiedzUsuń
  3. A mi się podoba, wyszło "syrenkowo" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie jestem fanką wykończeń metalicznych :)

    OdpowiedzUsuń
  5. niestety także nie jest to w moim guście, ale top jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetnie wygląda ten turkus ze złotymi drobinkami :)

    OdpowiedzUsuń
  7. baaardzo mi się podoba :) Ja co prawda mam z tej serii sally hansen zwykły pudrowy róż, ale chyba rozejrzę się za metalicznymi, zwłaszcza, że nieźle się trzymają na paznokciach :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj serdecznie na moim blogu. Znajdziesz tutaj zdobienia paznokci oraz inne cieniste głupoty. Zapraszam!